Pierwsza podróż samolotem to duży stres. Jednak nawet osoby, które przeleciały już setki kilometrów, popełniają proste błędy, przez które podróż staje się znacznie utrudniona bądź nawet niemożliwa. Sprawdź, jakie są największe błędy pasażerów (i ich nie popełniaj).
Brak sprawdzenia sposobu dojazdu na lotnisko
Podstawa w podróży samolotem to sprawdzenie czasu, jaki zajmie nam podróż oraz wzięcie poprawki na nieprzewidziane sytuacje (korki, wypadek na drodze). Jeśli za późno wyjedziesz z domu, to może okazać się, że podróży samolotem w ogóle nie będzie. Jeśli parkujesz auto na parkingu prywatnym (takim jak nasz), to sprawdź również czas dojazdu z parkingu do terminala (bądź zaparkuj u nas – dowieziemy cię w 3 minuty).
Karta pokładowa tylko w telefonie
Posiadanie karty pokładowej w telefonie to bardzo wygodna opcja – telefon mamy zawsze pod ręką, a korzystanie z kodów jest niezwykle wygodne. Dla pewności warto jednak zawsze mieć wydrukowaną, papierową kartę pokładową, schowaną np. w walizce, która uratuje nas, kiedy telefon się nagle rozładuje, uszkodzi, zaleje, zawiesi bądź zostanie nam skradziony. Podróż jedynie z kartą elektroniczną jest po prostu ryzykowna.
Brak zważenia walizki
Dwa kilogramy więcej przez parę dżinsów i sweterek może kosztować więcej niż wartość owej odzieży. Aby uniknąć stresu i konieczności wyrzucania rzeczy na lotnisku (bądź dopłaty do bagażu), lepiej zważyć bagaż i sprawdzić, czy mieści się w normach konkretnych linii lotniczych, z którymi lecimy.
Pasażerom korzystającym z naszego parkingu przypominamy, że posiadamy stanowisko do ważenia bagażu. Zanim ruszą Państwo do terminala, warto sprawdzić wagę walizki i w razie przekroczenia jej wagi, zostawić nadmiarowy bagaż w samochodzie.
Brak sprawdzenia dojazdu do hotelu po przylocie
„Sprawdzę na miejscu lub kogoś zapytam” – takie podejście może okazać się mocno ryzykowne. Zwłaszcza w krajach, w których znajomość języka, którym się posługujesz jest nikła. Błędem jest założenie, że wszyscy mówią po angielsku (w Hiszpanii lub Francji ta heurystyka nie działa). Nie zawsze też na lotnisku będzie darmowy dostęp do internetu. Aby oszczędzić sobie nerwów i kosztów taksówki, lepiej poświęcić w domu godzinkę na sprawdzenie wszystkich opcji.
Głupie żarty na lotnisku
Nagły okrzyk „bomba, bomba” spowoduje, że nie tylko twój samolot nie odleci z lotniska, ale możesz nawet otrzymać dożywotni zakaz latania z danego lotniska. Nie mówiąc już o kosztach odszkodowania, które będziesz musiał pokryć. Czy naprawdę warto do końca życia spłacać głupi żart?
Obsługa lotniska wszelkie groźby traktuje niezwykle poważnie, dlatego na nic zdadzą się tłumaczenia, że to żart. Słów, które mogą zostać uznane za zagrożenie (typu „bomba, terrorysta, atak”) po prostu nie używaj.



